Czy spółka może bronić się przed działaniem na jej szkodę
Rada nadzorcza spółki zawarła umowy o pracę przewidujące sześciomiesięczny okres wypowiedzenia dla członków zarządu oraz wysokie odprawy. Nawet jeżeli nowe władze spółki odwołają prezesa zarządu, to nadal łączy go stosunek pracy ze spółką i przysługuje mu wynagrodzenie na korzystnych warunkach, określone w ostatniej umowie, oraz odprawa. Wprawdzie można go zwolnić, ale spółka poniesie przy tym duże straty. W tej sytuacji może wystąpić do sądu i zakwestionować np. wysokość odprawy przewidzianej w umowie, powołując się przy tym na nadużycie prawa podmiotowego.
Spółka może się bronić przed zapłatą nadmiernie wysokiego odszkodowania za nadużycie prawa podmiotowego przy zawieraniu umowy - wyjaśnia radca Jacek Siński.
Przypomina orzeczenie Sądu Najwyższego - Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wydane w połowie lat 90. Dotyczyło ono członków zarządu PZU, którzy dostali gigantyczne odprawy. Sąd Najwyższy doprowadził do oddalenia powództw, orzekł merytorycznie, uzasadniając, że tak nadmiernie wysokie odszkodowanie za rozwiązanie stosunku pracy i skorzystanie z tego roszczenia nie zasługują na ochronę sądu.
REKOMENDACJA GP
Zanim nowy zarząd spółki zdecyduje się wnieść powództwo do sądu w sprawie zbyt wysokich zarobków i odpraw przyznanych w ostatniej chwili przez ustępujący zarząd, powinien wziąć pod uwagę, że osoby z bardzo dobrymi kwalifikacjami chcą mieć zagwarantowane dobre zarobki i stabilność zawodową.
Czy nowy zarząd może mieć roszczenia regresowe
Spółka nie chciała wypłacić nadmiernie wysokiego wynagrodzenia przyznanego członkowi zarządu w ostatniej chwili przez odchodzącą radę nadzorczą. Przegrała sprawę w sądzie i musi wypłacić wynagrodzenie. Teraz chce skorzystać z roszczeń regresowych w stosunku do tych członków zarządu, którzy zawarli w jej imieniu niekorzystną umowę. Spółka występuje z pozwem przeciwko swoim byłym członkom zarządu i domaga się naprawienia szkody.
Jeżeli spółka przegra i musi wypłacić przewidziane w umowach należności, to wtedy przysługują jej roszczenia deliktowe albo kontraktowe od tych członków zarządu albo rady nadzorczej, którzy takie umowy zawarli. Są to roszczenia regresowe - wyjaśnia Jacek Siński.
Spółka musi więc dokonać wypłat nawet dla starego odchodzącego zarządu, jeżeli tak przewidują umowy, a potem nowy zarząd może domagać się od tych osób, które otrzymały pieniądze, zwrotu ich, powołując się na nieważność czynności prawnych sprzecznych z zasadami współżycia społecznego oraz na przepis art. 58 par. 2 k.c. Jednak w praktyce trudno jest zgromadzić dowody na tę sprzeczność z zasadami współżycia społecznego - uważa radca Siński.
REKOMENDACJA GP
Gdyby spółka nie chciała zapłacić odszkodowania, to ten, komu w związku z odejściem roszczenie przysługuje, pozywa spółkę. Gdy spółka przegra, to musi zapłacić, a potem dochodzić roszczenia regresowego od osób, które podpisały w jej imieniu zobowiązanie.
Czy można mediować z członkiem zarządu
Spółka chciała załatwić sprawę polubownie i rozpoczęła mediację z byłym prezesem, który godzinę przed walnym zgromadzeniem, na którym miał zostać odwołany, przyznał kilku pracownikom prawo do bardzo wysokich odpraw. Tłumaczyła mu, że musi zwrócić spółce pieniądze wydane na odprawy, ponieważ w tym momencie nie powinien podejmować niekorzystnych dla spółki decyzji.
Widzę małe szanse na polubowne załatwienie sprawy, nawet w ramach mediacji - mówi Jacek Siński.